0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedisBad Historycznie: Kazimierz "Bradl" Leski

Urodził się 21 czerwca 1912 r. w Warszawie. Był synem inż. Juliusza Leskiego, oficera II Brygady Legionów i Marii z domu Olszyńskiej. Jego ojciec w 1920 r. dowodził artyleryjską obroną Wisły. Kazimierz ukończył Gimnazjum Państwowe im. Władysława IV, a następnie Wyższą Szkolę Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda. Po studiach wyjechał do Holandii, gdzie pracował w przemyśle stoczniowym. Był m.in. współprojektantem okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej RP - "Sępa" i "Orła".

Jednocześnie studiował na Politechnice w Delft. Perfekcyjnie opanował język niemiecki, co będzie niezwykle cennym i niemal podstawowym atutem w jego przyszłej działalności konspiracyjnej. Znał także francuski, angielski i niderlandzki. Jego młodzieńczym marzeniem było latanie, ale pomimo złożenia podania do dęblińskiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa, dobrych wyników badań lekarskich i ukończonego kursu teoretycznego dostał przydział na kurs rekrucki w Dywizyjnej Szkole Podchorążych Piechoty przy 15 pp. Dopiero później udało mu się uzyskać przeniesienie do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa do Sadkowa pod Radomiem. Tam zastał go wybuch wojny.

W wojnie obronnej Polski był pilotem samolotu łącznikowego Lublin R-XVIII F. Został zestrzelony przez Sowietów i ciężko kontuzjowany dostał się do niewoli. Udało mu się z niej zbiec i przez Lwów dotarł do Warszawy. Konspirację rozpoczął od uczestnictwa w organizacji "Muszkieterowie", w której pod pseudonimem "Mu-37" prowadził wywiad komunikacyjny i kontrwywiad. Organizacja została założona przez inż. Stefana Witkowskiego "Tenczyńskiego". Był to człowiek o wybujałej fantazji i przerośniętym ego. Nie chciał się podporządkować ZWZ, miał ambicje stać się główną personą podziemia. Członkowie "Muszkieterów" dążyli do włączenia ich organizacji do ZWZ-AK, jednak Witkowski się temu stanowczo sprzeciwiał. Jego dziwne i podejrzane kontakty z różnymi wywiadami, min. niemieckim i sowieckim, brak reakcji na upomnienia idące z rządu sprowadziły na niego wyrok śmierci wydany przez Wojskowy Sąd Specjalny. Pomijając sprawę Witkowskiego organizacja miała spore osiągnięcia - ponad 240 rozpracowanych agentów gestapo, zdobycie planów niemieckiego okrętu podwodnego czy podpalenie składów benzyny na Okęciu, a także sprawnie działający wywiad gospodarczy i wojskowy oraz kontrwywiad. Po rozbiciu "Muszkieterów" Leski przeszedł do ZWZ, a później do Oddziału II Komendy Głównej AK, do Biura Studiów Wojskowych. Działał także w kontrwywiadzie, w referacie 997 "Wywiady Obce". Rozpracowywał niemieckie służby wywiadowcze - policyjne (związane z policją bezpieczeństwa - Sicherheitspolizei) i wojskowe (Abwehra).

Do połowy 1943 r. struktury niemieckiej policji zostały rozpracowane, niekiedy nawet opracowane były charakterystyki poszczególnych funkcjonariuszy. Udało się umieścić wtyczkę nawet w kancelarii Hansa Franka w Krakowie. Ponadto Leski zajmował się także budową szlaków przerzutowych dla kurierów, którzy mieli przewozić materiały wywiadowcze dla Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie. Sam sprawdzał szlaki, najpierw jako pracownik niemieckich kolei Ostbahn. Współpracował ściśle z inż. Stanisławem Jankowskim "Agatonem" - cichociemnym, który był kierownikiem wydziału Legalizacji i Techniki w Oddziale II KG AK i potrafił sfałszować każdy niemiecki dokument. Leski postanowił zostać "generałem" Wehrmachtu, aby ułatwić sobie robotę wywiadowczą. Stał się "Juliusem von Hallmanem", specjalistą od budowy umocnień na froncie wschodnim. W tym przebraniu zdobył od Niemców część planów budowy Wału Atlantyckiego , które zostały przekazane aliantom. Później wcielił się jeszcze w postać innego fikcyjnego generała - "Karla Leopolda Jensena", działając dalej w komórce "666" (szlaki przerzutowe kurierów). W momencie wybuchu powstania w Warszawie nie miał przydziału bojowego. O mającym nastąpić powstaniu dowiedział się przypadkiem 1 sierpnia około południa. Wydobył broń z jednego ze swych konspiracyjnych mieszkań i postanowił udać się w kierunku Śródmieścia.

Wybuch walk zaskoczył go w okolicach pl. Trzech Krzyży. Zorganizował oddział z żołnierzy i oficerów, którzy nie dotarli na miejsca koncentracji swych macierzystych oddziałów. Udało im się opanować "Dom pod Gigantami" przy Al. Ujazdowskich 36, gdzie mieściła się siedziba warszawskiej Abwehry. W kolejnych dniach Powstania - najpierw jako porucznik, a od września kapitan - dowodził 1 kompanią batalionu "Miłosz", walczącego w okolicach Sejmu, pl. Trzech Krzyży i alei Na Skarpie. Po kapitulacji uciekł z kolumny jenieckiej w okolicach Ożarowa i powrócił do konspiracji. Został szefem sztabu Obszaru Zachodniego AK, później działał w Delegaturze Sił Zbrojnych na Kraj. Od lutego 1945 r. odbudowywał i organizował w Gdańsku Stocznię nr 2, ratując urządzenia portowe przed wywiezieniem do ZSRS. W sierpniu 1945 r. został aresztowany przez UB w Poznaniu. Osadzono go w pawilonie X w więzieniu mokotowskim. Zarzucono mu "usiłowanie obalenia ustroju i współpracę z obcym wywiadem". Sądzony był w styczniu 1947 r. w procesie I Zarządu WiN i otrzymał wyrok dwunastu lat więzienia, który został zmniejszony do sześciu. Później sądzono go ponownie i otrzymał wyrok dziesięciu lat pozbawienia wolności za "współpracę z niemieckim okupantem".

Na wolność wyszedł wiosną 1955 r. Podjął starania o rehabilitację, co udało się uzyskać na mocy wyroku sądu w 1957 r. Podjął pracę w Państwowych Wydawnictwach Technicznych jako redaktor, później w przemyśle okrętowym, a następnie był pracownikiem naukowym Ośrodka Informacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk (PAN). W 1973 r. na UW uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych. Był odznaczony m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Zmarł w Warszawie 28 maja 2000 r.

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas