0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedIsBad Historycznie: Bohaterski prezydent walecznego miasta

Młodość, służba w Legionach i Wojsku Polskim

Urodził się 19 sierpnia 1893 r. w Warszawie, lecz wychowywał się w Łowiczu, gdzie jego ojciec – Alfons – miał warsztat stolarski. Matka Jadwiga była nauczycielką języka francuskiego. W domu panowała atmosfera szacunku do przeszłości, wspominano przodków walczących w powstaniach listopadowym i styczniowym. Od 1905 r. Stefan zaczął uczęszczać w Łowiczu do szkoły i tam trafił do jednego z kółek samokształceniowych, organizowanych przez młodzież walczącą z nachalną rusyfikacją. Wziął udział w szkolnym strajku, a także uczestniczył w antyrosyjskiej demonstracji, unikając jednakże aresztowania. Później Stefan wraz z bratem Mieczysławem (mieli jeszcze jednego brata – Romana) trafił do męskiej szkoły w Warszawie, a później do szkoły handlowej. Po pobycie w niej uczył się następnie w szkole Emiliana Konopczyńskiego (dziś ta placówka nosi miano IV LO im. Adama Mickiewicza). Trafił także w 1910 r. na miesiąc do więzienia za kolportaż prasy PPS - „Robotnika”. Rok później znów został aresztowany i maturę musiał zdawać w kolejnej szkole. Pod koniec sierpnia 1911 r. rozpoczął naukę ekonomii w Towarzystwie Wyższych Kursów Handlowych w Warszawie, dyplom uzyskując w czerwcu 1914 r. W czasie nauki związany był z organizacjami niepodległościowymi - Związkiem Młodzieży Postępowo-Niepodległościowej oraz Związkiem Strzeleckim i Związkiem Walki Czynnej. Stąd po wybuchu I wojny światowej – w październiku - trafił do Legionów.

Fot. Stefan Starzyński podczas służby w Legionach

Początkowo odpowiadał za werbunek ochotników, a następnie w 1 Pułku Piechoty był w oddziale wywiadowczym. Później trafił do służby liniowej – był dowódcą plutonu w 2 batalionie 5 Pułku Piechoty I Brygady Legionów. Walczył na Wołyniu. W sierpniu 1916 r. Piłsudski nadał Starzyńskiemu odznakę „Za wierną służbę”, a za walki na Wołyniu w późniejszym czasie otrzymał Krzyż Walecznych. Po tzw. kryzysie przysięgowym, kiedy większość legionistów odmówiła złożenia przysięgi na wierność cesarzowi niemieckiemu, Starzyński został osadzony w Beniaminowie, skąd w lutym 1918 r. udał się do Warszawy. Tam zgłosił się do komendanta Okręgu Warszawskiego Polskiej Organizacji Wojskowej (tajnej struktury powołanej w myśl koncepcji Piłsudskiego, której działania wymierzone były początkowo w Rosję, a później w Niemcy) por. Adama Koca, informując go o swej gotowości do służby w Wojsku Polskim. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Starzyński dostał przydział do 35 Pułku Piechoty 9 Dywizji Piechoty. Po ukończeniu kursu doszkalającego otrzymał stopień porucznika. W czasie wojny polsko-bolszewickiej walczył na froncie m.in. w składzie 12 Dywizji Piechoty (jako szef wywiadu) i 9 Dywizji (jako szef sztabu), która stanowiła część 5 Armii gen. Władysława Sikorskiego. Porucznik Stefan Starzyński brał udział w walkach o Nasielsk i Pułtusk. W październiku 1920 r. Starzyński otrzymał awans na stopień kapitana oraz został odznaczony Krzyżem Walecznych. Tuż po pokoju ryskim, kończącym wojnę polsko-bolszewicką, służył w wywiadzie wojskowym, skąd po demobilizacji w lipcu 1921 r. trafił do Delegacji Polskiej Komisji Mieszanych Reewakuacyjnej i Specjalnej. Komisje miały za zadanie zrealizowanie postanowień traktatu ryskiego, dotyczących m.in. zwrotu Polsce archiwaliów zagarniętych w czasie zaborów przez Rosję. Starzyński początkowo został sekretarzem generalnym, później zaś – w październiku 1922 r. - członkiem komisji. Pobyt w Rosji i obserwacje tam poczynione skłoniły Starzyńskiego do napisania 2 prac: „Zagadnienia narodowościowe w Rosji sowieckiej” oraz „Jak jest naprawdę dzisiaj w Rosji”. Krytycznej analizie poddał bolszewicką doktrynę gospodarczą i przerost biurokracji. Do Warszawy na stałe powrócił w 1924 r. i objął funkcję sekretarza w Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów. Odszedł z tego stanowiska po wykryciu w trakcie kontroli nieprawidłowości finansowych w jednej z firm zaopatrujących wojsko. System finansowania sprzyjał nadużyciom i Starzyński zablokował świadczenia dla posłów uwikłanych w aferę. Po wydaniu przez ministra skarbu Jerzego Zdziechowskiego zarządzenia o wznowieniu wypłat, Starzyński podał się do dymisji 1 marca 1926 r. W tym samym roku ukazała się jego książka pt. „Program rządu pracy w Polsce”, w której Starzyński kreślił swą wizję gospodarczego rozwoju Polski. Był zwolennikiem popularnego wówczas etatyzmu, czyli zachowania monopolu państwa w kluczowych dziedzinach jak np. energetyka oraz stymulowania wzrostu gospodarczego za pomocą państwowych kredytów. Opowiadał się także za zdecydowaną walką z korupcją, radykalną reformą administracji rządowej i samorządowej, reformą rolną i oświaty.

Fot. Stefan Starzyński przy pracy

Po zamachu majowym Piłsudskiego Starzyński wrócił do życia publicznego w październiku 1926 r., zostając dyrektorem Departamentu Ogólnego Ministerstwa Skarbu, a później wiceministrem. W Wydziale Polityki Finansowo-Gospodarczej zgromadził wokół siebie grupę młodych ekonomistów, zwolenników – podobnie jak on sam – etatyzmu. Wśród nich byli m.in. Roman Górecki, Jan Kulski, Antoni Krahelski, Władysław Landau. Z czasem zostali ono nazwani „pierwszą brygadą gospodarczą”. Starzyński był inicjatorem konferencji gospodarczych. W swoich pismach i broszurach (m.in. „Zagadnienie etatyzmu” czy „Myśl państwowa w życiu gospodarczym”) postulował aktywną rolę państwa w dziedzinie życia gospodarczego. Podczas pracy w ministerstwie dał się poznać jako człowiek sumienny i ambitny. Od 1930 r. Starzyński był posłem piłsudczykowskiego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem oraz wykładowcą w Szkole Głównej Handlowej, w której zaczął uczyć w 1931 r. Zajmował się problematyką monopoli i przedsiębiorstw państwowych. Na przełomie lat 20-tych i 30-tych był także wiceprezesem Towarzystwa Ekonomistów i Statystyków. Wciąż pisał kolejne książki o tematyce gospodarczej („Życie gospodarcze a ustrój państwa”, „Światowy kryzys gospodarczy a obecna sytuacja Polski i plan prac BBWR”). Jako zapalony turysta opublikował też „Zagadnienia turystyki w Polsce”. W latach 1932-1934 sprawował funkcję wiceprezesa Banku Gospodarstwa Krajowego, zrzekając się mandatu posła. Był także komisarzem generalnym Obywatelskiego Komitetu Pożyczki Narodowej, na czele którego stał Władysław Raczkiewicz. Dzięki różnym formom promocji tegoż przedsięwzięcia, podjętym przez Starzyńskiego, skarb państwa wzbogacił się o 372,6 mln zł. W roku 1934 został awansowany na stopień majora rezerwy oraz objął na początku sierpnia urząd komisarycznego prezydenta miasta Warszawy.

Komisaryczny prezydent Warszawy

Geneza tego urzędu wiąże się z przegranymi przez sanację wyborami samorządowymi. Szczególnie dotkliwą porażkę obóz piłsudczykowski poniósł w Warszawie, gdzie endecja wprowadziła 47 radnych, zaś piłsudczycy zaledwie 16. Rząd nie mógł pogodzić się z takim rozwojem sytuacji i w sejmie przeforsowano ustawę o przekazaniu większości uprawnień samorządu w ręce administracji państwowej. W marcu 1934 r. rząd rozwiązał Radę Miasta Warszawy, zastępując ją urzędem komisarza. Starzyński był trzecim komisarycznym zarządcą miasta, po Marianie Zyndramie-Kościałkowskim i Janie Ołpińskim. Starzyński na mocy dekretu prezydenta RP Ignacego Mościckiego z 24 września 1934 r. otrzymał szerokie uprawnienia. Choć istniała komisaryczna Tymczasowa Rada Miasta (Starzyński był jednocześnie jej przewodniczącym), to odpowiadał bezpośrednio tylko przed ministrem spraw wewnętrznych.

Fot. Przedwojenny plan metra w Warszawie

We wrześniu Starzyński przedstawił zarysy swego planu dotyczącego zarządzania Warszawą. Przede wszystkim chciał ustabilizować budżet miasta, ożywić budownictwo i inwestycje, podnieść estetykę miasta i zwalczać korupcję. Obejmował rządy w trudnym czasie – większość opinii była mu nieprzychylna, co pogłębiło się w momencie radykalnego zmniejszenia biurokracji przez komisarycznego prezydenta. Starzyński zwolnił zarówno szeregowych pracowników, jak i dyrektorów oraz zmniejszył uposażenia nadane przez poprzednie władze. Przy pomocy m.in. Eugeniusza Kwiatkowskiego, wicepremiera i ministra skarbu, Starzyński stworzył plan rozwoju gospodarczego Warszawy na lata 1938-1942. Dokument ten postulował intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego na zachód od Dworca Głównego, budowę Dworca Zachodniego i rozwój Ochoty. Na Siekierkach i Czerniakowie miał powstać kompleks sportowy z myślą o igrzyskach olimpijskich w latach 50-tych, myślano także o zorganizowaniu w 1944 r. w Warszawie światowej wystawy przemysłowej z okazji 25-lecia niepodległości. Na Pradze miał powstać Dom Żołnierza i Dom Inwalidy. Rozbudowie miała ulec sieć wodociągowa, w planach była również budowa metra i nowych osiedli mieszkaniowych.

Fot. Makieta dzielnicy marszałka Józefa Piłsudskiego

Patrząc w przyszłość nie zapominano o przeszłości. Z inicjatywy Starzyńskiego w listopadzie 1935 r. powstała Komisja Opieki nad Zabytkami Warszawy ze Stanisławem Lorentzem na czele, a dla Muzeum Dawnej Warszawy Starzyński z budżetu miasta zakupił trzy kamienice na Rynku Starego Miasta. Przebudowano Arsenał, który miał pomieścić Archiwum Miejskie, odnowiono pałac Blanka, pałac Brühla, założono muzeum na Zamku Królewskim i Muzeum Piłsudskiego w Belwederze, odsłonięto średniowieczne mury obronne, rozpoczęto budowę gmachu Muzeum Narodowego. Do tej ostatniej placówki miały też trafić prywatne zbiory Starzyńskiego, który zapisał je Muzeum w swoim testamencie z lipca 1939 r. W dziedzinie społecznej Starzyński podjął projekt robót publicznych, co pozwoliło w pewnym stopniu zmniejszyć bezrobocie – w 1935 r. pracowało w ten sposób ponad 30 tys. ludzi. Pod koniec marca 1936 r. prezydent otworzył wystawę „Warszawa przyszłości”, która miała zaprezentować jego plany szerokiemu ogółowi społeczeństwa. Kolejna wystawa w 1938 r. odbyła się w nowym gmachu Muzeum Narodowego.

Fot. Prezydent Stefan Starzyński podczas prezentacji wystawy

Bilans rządów prezydenta komisarycznego dla Warszawy był korzystny. Poniżej tylko niektóre z przedsięwzięć, które zakończyły się sukcesem: miasto powiększyło swój teren, zbudowano ponad 100 tys. nowych mieszkań, 30 gmachów szkolnych, powstał Dom Turysty, hala targowa na Żoliborzu. Na Pradze zbudowano i wyposażono Szpital Przemienienia Pańskiego, zmodernizowano Szpital Wolski, w dzielnicach powstały punkty pomocy medycznej i ochronki dla sierot. Powstały nowe parki: Sowińskiego, Dreszera, na Siekierkach, na Kępie Potockiej, w Forcie Legionów, dbano także o wygląd estetyczny miasta, wprowadzając program „Warszawa w kwiatach i w zieleni”. Rozbudowano sieć tramwajową, zbudowano wiadukt nad Dworcem Gdańskim. Zmodernizowano wszystkie arterie wlotowe do miasta, zbudowano 96 km nowej sieci wodociągowej i 82 km sieci kanalizacyjnej, rozbudowano sieć gazociągową. Wytyczono Wybrzeża Gdyńskie i Gdańskie, które połączono z Wybrzeżem Kościuszkowskim – powstał nadwiślański bulwar z pomnikiem Syrenki.

Przygotowania do wojny i udział w obronie Warszawy

Wobec zbliżającej się wojny Starzyński patronował od kwietnia 1939 r. Komitetowi Pracowniczemu Propagandy Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej, powołał Szefostwo Służby Technicznej Wodociągów i Kanalizacji, zabezpieczał zbiory muzealne, gromadził zapasy żywności i paliwa. Nieco wcześniej, w sierpniu 1938 r., Starzyński przekazał czek na sumę 50 tys. zł ministrowi spraw wojskowych gen. Tadeuszowi Kasprzyckiemu. Były to pieniądze zebrane przez warszawiaków w ramach Funduszu Obrony Narodowej.

Fot. Odezwa Starzyńskiego dotycząca mianowania go Komisarzem Cywilnym

Po wybuchu wojny przebywał stale w Ratuszu. 4 września 1939 r. powołał Stołeczny Komitet Samopomocy Społecznej, a 6 września Straż Obywatelską, która miała wspomagać policję w pilnowaniu porządku. 8 września gen. Walerian Czuma – dowodzący obroną stolicy – powołał Stefana Starzyńskiego na stanowisko Komisarza Cywilnego przy Dowództwie Obrony Warszawy. Odtąd podlegały mu wszystkie instytucje cywilne miejskie i społeczne, związane z obroną Warszawy. Prezydenturę miasta przekazał w ręce swego zastępcy Jana Pohoskiego, a sam koordynował pracę wszystkich instytucji mu podporządkowanych. Występował codziennie w radiu, powołał Biuro Prasowe przy Zarządzie Miejskim i uruchomił wydawanie „Biuletynu Prasowego”, wydawał apele i wezwania (m.in. nakazał powrót wszystkim urzędnikom miejskim, którzy opuścili miasto), podporządkował sobie m.in. Robotniczy Komitet Pomocy Społecznej, kierowany przez polityka PPS Zygmunta Zarembę, Robotnicze Bataliony Obrony Warszawy. Od 20 września stał na czele Komitetu Obywatelskiego m.st. Warszawy, zwanego również Radą Obrony Stolicy. 23 września wygłosił swoje słynne przemówienie, w którym padły następujące słowa: „Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce - gruzy leżą, choć tam, gdzie miały być parki - dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale - nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały”. 24 września Stefan Starzyński został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Nieco wcześniej odmówił ewakuacji samolotem z oblężonego miasta. W ostatnich chwilach przed kapitulacją wsparł Służbę Zwycięstwu Polski, organizację konspiracyjną tworzoną przez gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, pieniędzmi z budżetu miasta. Przekazał też druki in blanco na potrzeby konspiracji. Po wejściu Niemców do Warszawy pozostał na stanowisku prezydenta, rozpoczynając organizowanie na nowo Zarządu Miejskiego i Rady Miasta. Starał się zabezpieczyć działalność sieci gazociągowej, wodociągowej i elektrycznej. Dzięki niemu otwarto szpitale i uruchomiono sieć transportową. 17 października powołał Warszawską Hurtownię Aprowizacyjną, która miała złagodzić problemy z żywnością. Starzyński starał się także umieszczać w ratuszu ludzi związanych z konspiracją, głównie ze Służbą Zwycięstwu Polski. Działalność Starzyńskiego zwróciła nań uwagę Niemców. Łączniczka z SZP poinformowała go o możliwym aresztowaniu, co nastąpiło 27 października 1939 r. Niemcy przewieźli go do siedziby Gestapo w Warszawie przy ul. Szucha, a następnie do aresztu na ul. Daniłowiczowskiej (według niektórych źródeł miał być też przetrzymywany w areszcie na ul. Rakowieckiej). Stamtąd trafił na „Pawiak”. Tam otrzymał informację od współpracownicy SZP, że są dla niego przygotowane fałszywe dokumenty i kryjówka. Starzyński nie zdecydował się na ucieczkę, obawiając się represji niemieckich wymierzonych w niewinnych ludzi. Ostatnia paczkę dla niego kancelaria więzienna przyjęła w grudniu 1939 r. i w tym momencie ślad po Starzyńskim się urywa. Przez szereg lat funkcjonowała wersja, że został przez Niemców wywieziony z Warszawy i osadzony w obozie koncentracyjnym, gdzie miał być zamordowany w październiku 1943 r. Ostatnie ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej weryfikują tę tezę. Prezydenta Stefana Starzyńskiego mieli zamordować esesmani z Einsatzgruppe IV (grupa operacyjna niemieckiej policji bezpieczeństwa) między 21 a 23 grudnia 1939 r. w Warszawie lub okolicach. Zdołano nawet ustalić nazwiska funkcjonariuszy, którzy byli bezpośrednimi sprawcami morderstwa (Schimmann, Weber i Perlbach), nie zdołano natomiast zidentyfikować odpowiedzialnych za wydanie rozkazu. Nie wiadomo także gdzie został pochowany. Symboliczny grób prezydenta znajduje się na warszawskich Powązkach. Stefan Starzyński był odznaczony Krzyżem Walecznych, VM V klasy, a także orderami zagranicznymi – Korony Włoskiej II klasy, Estońskiego Orła II klasy, belgijski Leopolda, Korony Rumuńskiej i węgierskim Krzyżem Zasługi. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Grunwaldu I klasy, Krzyżem Niepodległości z Mieczami, a w 2010 r. Orderem Odrodzenia Polski. W Warszawie postać bohaterskiego prezydenta jest upamiętniona m.in. pomnikiem na pl. Bankowym oraz drugim, przy wejściu do Szkoły Podstawowej nr 143, a także ulicą i rondem.

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas