0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Stan wojenny - tło historyczne

Genezy stanu wojennego należy upatrywać w kryzysie społeczno-politycznym, którego wybuch nastąpił w lecie 1980 r. Strajki, które ogarnęły wówczas Polskę, ich skala i zasięg zaskoczyły rząd komunistyczny. Kluczowy wpływ na postawę moralną społeczeństwa miał wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża oraz jego wizyta w 1979 r.

Strajki Solidarności

Wówczas doszło do "rewolucji moralnej", analogicznej do tej sprzed wybuchu Powstania Styczniowego. Papieska wizyta przypomniała Polakom o tym, że wciąż należą do świata cywilizacji zachodniej poprzez swą historię i kulturę, a w ramy "cywilizacji" sowieckiej zostali wtłoczeni przemocą i wbrew swej woli. Do tego wszystkiego dochodziła gospodarka socjalistyczna, w której powszechne braki towarów konsumpcyjnych były normą. 1 lipca 1980 r. wprowadzono podwyżki na produkty mięsne sprzedawane w zakładowych stołówkach. Wybuchły strajki, które ugaszono obietnicami podwyżek wynagrodzeń. 14 sierpnia wybuchł w Stoczni Gdańskiej strajk, który przyniósł narodziny pierwszego niezależnego od władz komunistycznych związku zawodowego - NSZZ "Solidarność". Powodem strajku było zwolnienie z pracy Anny Walentynowicz - suwnicowej i działaczki Wolnych Związków Zawodowych, organizacji założonej w kwietniu 1978 r., poprzedniczki "Solidarności". Wkrótce strajkowała cała Polska, setki zakładów wstrzymały pracę, solidaryzując się z robotnikami Wybrzeża. 30 sierpnia 1980 r. w Szczecinie, 31 sierpnia w Gdańsku, a 3 września w Jastrzębiu podpisano ze strajkującymi załogami porozumienia, dające robotnikom pierwsze w bloku komunistycznym wolne i samorządne związki zawodowe. Porozumienia doprowadziły do głębokiego kryzysu w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Działacze komunistyczni obwiniali ekipę Gierka za doprowadzenie do tej sytuacji, jasnym się stawało, że wewnątrz partii, a zwłaszcza na jej szczytach muszą zajść głębokie zmiany. 5 września 1980 nowym I sekretarzem KC PZPR został Stanisław Kania. Nastąpił odpływ członków z PZPR, wielu z nich wstąpiło do "Solidarności". Niedługo po powstaniu "Solidarności" władze rozpoczęły przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego, zbierając siły do konfrontacji z narodem. Powstał Komitet Obrony Kraju, który koordynował prace MON i MSW. Komuniści testowali siłę związku, jego zdolności do mobilizacji robotników i reszty społeczeństwa poprzez "taktykę odcinkowych konfrontacji". Celem było osłabienie "Solidarności" szykanami i zniechęcenie społeczeństwa do wszelkiej niezależnej aktywności. Jej przejawem był tzw. kryzys bydgoski. 19 marca 1981 r. podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy pobito działaczy domagających się zarejestrowania NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. "Solidarność" odpowiedziała strajkiem ostrzegawczym, który ujawnił determinację działaczy i zdolność mobilizacji (już nigdy później "Solidarność" nie skupi więcej sił niż wówczas). Rozmowy doprowadziły do podpisania tzw. "ugody warszawskiej", w której Wałęsa w ostatniej chwili odwołał strajk generalny. W zamian za to władze zarejestrowały NSZZ "Solidarność" RI (12 maja 1981 r.).

Decyzja Jaruzelskiego a odzew społeczeństwa

Pod koniec marca ukończono prace planistyczne związane z wprowadzeniem stanu wojennego. Wewnątrz partii dochodziło do starć między różnymi frakcjami, sytuacja gospodarcza była fatalna. W kwietniu 1981 r. wprowadzono kartki (nie po raz pierwszy zresztą), w lipcu przydziały kartkowe obniżono o 1/5, co doprowadziło do "marszów głodowych" i blokady na 2 doby ronda na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej w Warszawie (3-5 sierpnia 1981 r.). 5 września rozpoczął się I Zjazd "Solidarności", który przyniósł m.in. uchwalenie "Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej", co zirytowało Związek Sowiecki i inne państwa bloku komunistycznego. 16 września 1981 r. Biuro Polityczne KC PZPR wydało najostrzejsze dotychczas oświadczenie wymierzone w "Solidarność". Trzeba także nadmienić, że od powstania związku nasilano jego agenturalną penetrację przez SB - w samym zjeździe uczestniczyło ponad 70 tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Zintensyfikowano przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Od 16 do 18 października 1981 r. trwało IV plenum Komitetu Centralnego, sterowane z Moskwy, która wymusiła zmianę na stanowisku I sekretarza PZPR. Stanisława Kanię zastąpił wojskowy - gen. Wojciech Jaruzelski, domagający się pomocy sowieckiej w rozprawie z "Solidarnością". Ciągłe napięcie społeczne, generowane przez "taktykę odcinkowych konfrontacji", doprowadziło do spadku energii społecznej i zniechęcenia, które było potęgowane przez zapaść gospodarczą.

W terenie pojawiły się wojskowe Terenowe Grupy Operacyjne, formalnie delegowane do władz lokalnych celem pomocy, faktycznie zaś rozpoznawały teren przyszłych działań. 2 grudnia 1981 r. ZOMO spacyfikowało strajk w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarnictwa w Warszawie, co było próbą generalną przed działaniami w całym kraju. W atmosferze gęstniejącej z dnia na dzień, 11 i 12 grudnia 1981 r. w Gdańsku zebrała się Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". 12 grudnia 1981 r. po południu zapadła decyzja rządu o wprowadzeniu stanu wojennego na obszarze całego państwa. Uruchomiono maszynę, którą tworzono od dłuższego czasu. Rozesłano rozkazy do jednostek wojskowych, mających brać udział w operacji i komend wojewódzkich milicji. Przed północą z 12/13 grudnia rozpoczęto akcję "Azalia" (wyłączenie telefonów), a o północy przystąpiono na terenie całego kraju do operacji "Jodła", polegającej na aresztowaniu internowaniu działaczy opozycji.

Pierwszego dnia stanu wojennego internowano ok. 3500 osób. Powstała Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, w skrócie WRON, przez społeczeństwo szybko przezwana "wroną". Rano 13 grudnia Wojciech Jaruzelski wygłosił transmitowane przez radio i telewizję patetyczne przemówienie, mające uzasadnić wprowadzenie stanu wojennego. Zakłady pracy zmilitaryzowano, zakazano strajków i manifestacji pod groźbą surowych kar, do kary śmierci włącznie. Żywiołowe strajki władza tłumiła bardzo brutalnie - masakra 16 grudnia w kopalni "Wujek", gdzie pluton specjalny ZOMO zastrzelił 9 górników stała się symbolem okresu po 13 grudnia 1981 r. Do końca grudnia strajki spacyfikowano. "Solidarność" zdelegalizowano, która pomimo rozbicia struktur aresztowaniami, zeszła do podziemia. Rozkwitł tzw. drugi obieg wydawniczy, wydawano setki tytułów prasy podziemnej. Dochodziło do starć ulicznych z ZOMO, zwłaszcza w rocznicę podpisania porozumień sierpniowych, oraz 1 i 3 maja. Stan wojenny przyniósł co najmniej kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych, choć i po jego zniesieniu ginęli ludzie - wystarczy wspomnieć ks. Jerzego Popiełuszkę.

Smutny bilans trudnej rzeczywistości

Stan wojenny zniesiono 22 lipca 1983 r. "Solidarności" komunistom nie udało się do końca rozbić, jednakże ogromny społeczny entuzjazm został zniszczony przez władze. W latach następnych działania agenturalne i gry operacyjne Służby Bezpieczeństwa doprowadziły do wyłuskania tzw. "konstruktywnej opozycji", która podjęła rozmowy z władzą w Magdalence pod Warszawą. Komunistom chodziło o maksymalne bezpieczeństwo na wypadek oddania władzy. Rezultatem tych ustaleń były obrady "Okrągłego Stołu".

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas